Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tilda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tilda. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 września 2012

Po dłuuuugiej przerwie...


 Wróciłam, na jak długo ? tego nie wie nikt, nawet ja.
Choć nie było mnie na blogu, to jestem i żyję.
Ostatnie miesiące były dla mnie ciężkie, i to bardzo,
ale mam nadzieję iż w końcu "i dla mnie zaświeci słońce"...
Dla tych którzy jeszcze tu zagladają,
kilka nowych anielic i słowa podziękowania za 
to iż na mnie czekałyście.
Oraz moje "nowe" rękodzieło, czyli zaprawy :D







Mam sporo do nadrobienia i pokazania więc myślę, iż stopniowo
będę dodawać to i owo :)

środa, 18 kwietnia 2012

Małe co nie co :)


Nowe lalki.
Anioł dla Gabrysi z okazji chrztu św.




Oraz dwie lalki Fizia i Lola



Lola





Fizia





Pozdrawiam i lecę dalej, papa
dzięki za miłe słowa :*

wtorek, 10 kwietnia 2012

Osioł, wykrój i lala

Witam po przerwie świątecznej.
Nie za długiej, ale zawsze :)

Zamarzyło mi się uszyć bratankowi "od zająca"
maskotkę-
przytulacza do spania.
Mój brat i bratowa bardzo lubią konie, szczególnie na biegunach.
I mają ich sporo, i są naprawdę wyjątkowe.
Więc pomyślałam
"hmm, fajnie by było Wiktorowi uszyć
takiego fajnego konia do spania".


Plan był prosty.

Szukam konia który by mi odpowiadał.
Oraz szukam na niego wykroju.
Banalnie proste prawda?

I jest, jest koń z moich wyobrażeń,
ciut go mocniej wypcham, ale będzie super.

Znalazłam go na blogu koleżanki W mysim świecie
bo jej Kobyłka mnie zauroczyła.(zobaczcie sami)
Potem zaczęłam poszukiwania wykroju,
i na pewnym forum mnie poratowano.

Pełnia szczęścia !!!

Wyrysowane, przeszyte, wywinięte, wypycham i ..............



szok, toż to osioł !!!

No wypisz, wymaluj powstał
z podanego wykroju osioł !

Co prawda, wyszedł fajny, i taki inny,
ale to jednak osioł.

No cóż, pomyślałam,
trudno dostanie Wiktor osła zamiast konia
(bo już nie miałam czasu na zmiany wykroju).
Więc poniżej przedstawiam Wam osła,
który zrobił mnie w konia ;)
Do kompletu powstała poduszka z imieniem.

PS. Osioł ma celowo pidżamkę, bo ma służyć do spania.










Bamboszki były obowiązkowe, pierwsze jakie szyłam w rozmiarze xxl
Wykrój zrobiłam na tzw. oko.




A poniżej wykrój na Osła (czy tez konia)
Wiem już której części wykroju brakuje aby powstał pysk konia.
Może kiedyś to zmodyfikuję.
Na razie wychodzi osioł.
Może ktoś skorzysta i uszyje własnego osła.







Ale jak to ze mną bywa, było mi mało "zawirowań" wykrojowych, i
zmodyfikowałam mój wykrój na lale.
Dodałam jej prawie 8cm, i mierzy teraz 40cm.
Wydłużyłam jej nogi, wyszczupliłam szyję, zaokrągliłam twarz.
I bardzo mi się taka podoba.
Och, gdybym tak sobie mogła tu odjąć, tam dodać, byłoby cudnie ;)



Misiaczek musi być ;)



Buty i getry - moda na czasie.



Oraz nowy pomysł na włosy.

Lalkę uważam za udaną, i tylko troszkę mi żal
bo to ostatnia która ma ubranko z materiału
w biało-różowe paski.

Pozdrawiam i sama jestem w szoku.
Bo ja tyle napisałam ????
Chyba dzięki Waszym komentarzom wena mi wróciła :)
Pozdrawiam
Asia

PS. A tak w ogóle to przypomniała mi się piosenka
"Widziano także osła którego mrówka niosła ..." pamiętacie ?

sobota, 18 lutego 2012

Kolejne twory :))


***

Ale pisać za dużo nie będę, gdyż najnormalniej w świecie mi się nie chce.
Zresztą, mój blog jest bardziej do oglądania niż do czytania.

Powstała nowa lalka, wersja zimowa.
No cóż, na dworze tyle śniegu, i aura iście zimowa, więc uszyłam już
dawno planowaną lalę w czapce.
Lala trzyma w ręce misiaczka.

No i sama stoi :)

Na zimę przydadzą się ciepłe getry.

Powstały też dwie anielice długonogie.
Rudowłosa Berta.

Otulona ciepłym szalem, z burzą rudych loków
jest moim zdaniem urocza.



Oraz jej siostra Irenka.
Irenka jest zmarźluchem i dlatego nosi czapkę i
grube skarpety.
Blond loczki okalają jej twarz.



A to już Kryśka.
Kryśka jest morsem, uwielbia kąpiele w jeziorze o
tej porze roku. Tylko po kiego licha jej koc?
Przecież i tak się teraz nie poopala.
Może jak Kryśkę zobaczy Pani Zima, to
się spakuje i ucieknie gdzie pieprz rośnie.
Oby.
Pozdrawiam wszystkich którzy ten blog odwiedzają
( a jest to dla mnie szokująca, i bardzo miła liczba)
oraz tych którzy komentują, bo to właśnie dzięki Wam
mam chęci na prowadzenie tego bloga.
Dziękuję
Asia