Witam Wszystkich którzy tu jeszcze zaglądają,
bo po tak długiej przerwie
to chyba garstka została.
No cóż, pogoda nadal piękna,
bardziej wiosenna niż jesienna,
więc korzystam i spędzam sporo
czasu na świeżym powietrzu,
a na szycie pozostaje mi wieczór.
Nawalił mi aparat fotograficzny,
który gdy ma ochotę to działa,
gdy nie ma - nie działa.
I raz mi się udaje zrobić zdjęcia moich tworów,
innym razem nawet nie zdążę ich sfotografować
bo już mają nowe domy.
Ale zapewniam Was,
że szyję, tworzę, i mam mnóstwo pomysłów.
Poniżej przedstawiam Wam anielicę - fryzjerkę.
Robiona na zamówienie,
jako prezent dla fryzjerki,
mam nadzieję iż będzie fajną ozdobą salonu fryzjerskiego.
Oczywiście ma wszystkie ważne akcesoria fryzjerskie czyli:
nożyczki, lusterko, grzebień,
spinki aby podpiąć włosy, i lakier w spray-u ;)
Kolejny anioł był wyzwaniem.
Robiony na 18-te urodziny dla pewnego Ziemowita.
Opcje były różne: anioł diabelski, anioł w garniturze, śpioch...
ale coś mi nie pasowało, za "sztywne to by było.
A dzisiejsza młodzież to luzaki.
No i powstał anioł na luzie.
Bluza z kapturem, spodnie dresowe, czapka, okulary...
no myślę, że był fajnym dodatkiem do głównego prezentu.
Przedstawiam Wam też mojego pierwszego słonia,
a raczej słonicę.
Słonica Andzia (myślę iż to imię świetnie do niej pasuje)
jest wielką damą, z szydełkowym kwiatkiem za uchem,
oraz bransoletką do kompletu.
A no i ma aplikację filcową truskawki.
Wiem, że już po sezonie truskawkowym
ale tak mi się spodobały te truskawki,
że pewnie teraz zagoszczą no ubraniach moich tworów.
(truskawka też mój twór ;) )
Pan żyraf Zenon, już gotowy na jesienne chłody.
Ciepły golfik założony, więc w długą szyję cieplutko.
Króliczyca Zofia, z beretem, z torebką, wychodzi na miasto.
Trzeba rozejrzeć się za butami ;)
I na deser kicia Ramona.
Słodka kotka, w sukience z aplikacjami truskawek.
(mówiłam Wam, że mnie zauroczyły, mała rzecz a cieszy )
Ramona, Anka, Zenon i Zofia czekają na przygarniecie.
Więc jakbyście słyszały,
że ktoś szuka przytulacza z sercem, to piszcie.
A poniżej całe doborowe towarzystwo w jesiennej stylizacji.
Wrzosy, ozdobne dynie naprawdę nadają jesienny klimat.
Dostałam jeszcze świetną gałąź pigwy,
ale to już w następnym wpisie, mam nadzieję iż będzie to niebawem.
Pozdrawiam Wszystkich którzy tu zaglądają,
kłaniam się nisko za każdy komentarz.
Dla takich komentarzy warto szyć :)
Asia