Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filcowe twory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filcowe twory. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 marca 2011

Wiosna, wiosna, wiosna ach to Ty ...

Dzisiaj odsłona moich nowych ozdób wiosenno-wielkanocnych.
Ptaszki filcowe na patykach, w dwóch wersjach,
na jednym "kiju" (pomysł Edzi - dziękuję :))
oraz każdy ptaszek osobno.
Mogą być w jednej doniczce lub w kilku.
Każdy ręcznie robiony, każdy ma inny wzór.
Myślę, że naprawdę wnoszą do domu masę kolorów,
zaraz jest weselej.

Oraz cała rodzina gąsek.
Gąski, tak jak ptaszki, też wyglądają fajnie w donicy z kwiatem.
Trzy kolory.
Turkusowo-zielone
Biało-różowe
W niebiesko-białą kratkę.
A na deser jeszcze jedna króliczyca.

Pozdrawiam i czekam razem z Wami
na te zapowiadane 20stopni ciepła w sobotę.
Oby się sprawdziło :)

sobota, 13 listopada 2010

Aniołowo inaczej :)

Hej, witam, święta co raz bliżej, o czy przypominają mi spływające zamówienia świąteczne.Które mnie bardzo cieszą. Świąteczne anioły powstają, i cieszą się zainteresowaniem. Są pełne uroku, i bardzo wyjątkowe przez te włóczkowe ubrania.
Ten anioł poleciał do mojej przyjaciółki na imieniny.
A poniżej...


Anioł w kolorystyce kremowo-fioletowej. Jeszcze szuka domu, ale myślę, że już nie długo.

I moja małe wyroby jak do "cepelii" :)

czwartek, 4 listopada 2010

Bajka :)

Dawno, dawno temu, za górami, za lasami, w malutkim domku mieszkała pewna kolorowa, duża rodzina.
Rodzina składała się z rządzących Pań żyraf.
Najstarsza z rodu rzekła:
- zróbmy imprezę ! Zaprośmy całą rodzinę, ciotki, wujów , kuzynów ...

Jako pierwsze przybył cały klan słoni z wujem Rychem na czele (ten żółty to wuj Rychu)

Chwilkę po Ryśku z rodziną zjawiła się ciotka Bogna z domu Kicia, z dziećmi.

To jej najstarsze dzieci, czworaczki Tysia, Lysia, Polo, Lolo ;)

Nagle nadleciały siostry, o bardzo ciętych językach.

Bardzo wolnym krokiem wkroczyli bracia Powolniacy, kuzyni wuja Ryśka, od strony jego żony, babci wnukowie ;)

Zrobił się harmider, i nagle wskoczyły rozbawione, uśmiechnięte od ucha do ucha Żabice.

Ooo, tuz za nimi przybiegli bracia, siostrzeńcy Bogny, czyli Dino, Diko, Dilo.

Nadjechały nowe posiłki.

Zrobiło się bardzo serdecznie :)


I dotarły najważniejsze w osoby w rodzinie, kogut Zenon i kwoka Bacha.


Impreza rozkręciła się, zabawa trwała do rana.



KONIEC

PS. Wiem, wiem bajek to nie umiem opowiadać, ale nie można przecież umieć wszystkiego :)

PS. Jeszcze bombka z resztek filcu.

środa, 20 października 2010

20 październik

Dzień, jak co dzień.
Rano trzeba wstać, uszykować się do pracy, dzieci do szkoły i do babci. Potem biegiem do samochodu, szybkie kupowanie śniadania, tak to wszystko pędzi, nim się obejrzymy to mija kolejny dzień...
I tak trudno uwierzyć, że gdy my biegamy, myślimy o błahych sprawach, gdzieś tam w świecie (dokładnie 30km ;) od nas) rodzi się nowe życie. I nagle cały Świat się zmienia, i nagle my się zmieniamy, i już wiemy co jest w życiu najważniejsze... na to każdy ma swoją odpowiedź.

Tym poważnym wstępem, chciałabym nawiązać do cudu - czyli małego Jasia, który od dzisiaj jest z nami. I dla Niego, a właściwie dla jego mamy uszyłam malutki upominek, mam nadzieję, że się spodoba :)
Proszę o wyrozumiałość, to pierwsze butki jakie szyłam.

PS.nr1. Ktoś mnie pytał o brelok pszczołę i żabę, oto i one :)

PS.nr2. Pierwszy komplet świąteczny - czyli bombki według mojej wizji ;)
z braku choinki do zdjęcia pozują na kwiatku.


Dobranoc :)

czwartek, 14 października 2010

I mamy październik...

A to dopiero mój pierwszy wpis, no ale tak to jest, gdy sporo pracy i nie wiem w co najpierw ręce włożyć.
Breloczki nowe, kolorowe wciąż robię.
Te były na zamówienie przedszkola gdzieś tam daleko w Polsce.
Więc pofrunęły i będą wręczane grupie biedronek w czasie pasowania na ucznia. Szt.30 plus 1 matka (na dole po prawej), ot, takie małe stadko ;)
Moi ulubieńcy z filcu: żółwik i żyrafka
W między czasie powstała też gruba Marcia.
Królik Igor który zamieszkał u małego Igora (pozdrawiam mamę Igora)

No i dla małej fanki te dwa breloczki, chyba nie muszę pisać kto to jest :)

A już za chwilę zaczynam szaleństwo z masą solną, bo święta idą...
PS. Może ktoś zamieści jakiś komentarz, bo fajnie wiedzieć, że tu bywacie.
Pozdrawiam - Aśka

czwartek, 30 września 2010

Breloczki ...

Breloczki, breloczki, breloczki ....
filc - to co lubię :)
a jutro dokupię kolory i dopiero będzie szał !