poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Czas wiosenno- świąteczny


Brak mi weny.
Brak mi weny na tytuły postów.
Brak mi weny, aby nadawać moim tworom imiona.
Brak mi weny na ten wpis...
więc nie będę za dużo pisać, tylko się pochwalę
jaka byłam pracowita w zeszłym tygodniu.

Królik Alfred











Króliczyca Anna








Szyłam też lalki na wzór pewnego małżeństwa,
które obchodziło 40-tą rocznicę ślubu.
Mam nadzieję iż niespodzianka się udała,
no i że się spodobały.
Jaś i Ala




Kolejna lalunia z misiem,
tym razem niech jej będzie Amelka









Kolejna długonoga anielica - Teresa
z kwiatkiem w dłoni.







Jej siostra - Dorota








Jest też królik o bosych stopach
- Henio




A tu cale towarzystwo na kiermaszu wielkanocnym
w mojej miejscowości






I z bliska, moje stado gęsi



A poniżej dzieła autorstwa mojej mamy,
mistrzyni robienia na drutach.
Tak, tu Was zaskoczę, koszyczki nie są robione na szydełku a
na drutach. Moja mama jest w tum prawdziwą mistrzynią.





I jeszcze stado zajączków wielkanocnych, istny atak.






Na tym kończę, ten jakże bogaty w opisy post ;)
Idę szukać mojej weny, może gdzieś błądzi ?


A Wam, wierni czytelnicy (a raczej oglądacze, bo czytać to tu nie ma co),
moi kochani komentujący, oraz Ci którzy trafili tutaj po raz pierwszy,
życzę
Zdrowych, Spokojnych
Świąt Wielkiej Nocy
oraz
smacznego jajka !
Asia