Wróciłam, nie wiem na jak długo, ale jestem.
Wiem jedno, gdy mam nerwy, nie mam chęci do szycia. Niestety.
A ostatnio mi nerwów nie brakuje, więc prace mi nie szły.
Udało mi się w weekend zebrać,
i powstały trzy lale oraz dwa anioły.
Zapraszam do obejrzenia i skomentowania:)
Lala nr 1. - Gośka z misiem
W ulubionych kolorach małych dziewczynek.
Buciki
Pozdrawiam i mam nadzieję do szybkiego usłyszenia.
Oby, bo to by oznaczało koniec nerwów :)
Pozdrawiam Asia
i dziękuję za każdy komentarz, czytam go min.4 razy, hihi
Oby, bo to by oznaczało koniec nerwów :)
Pozdrawiam Asia
i dziękuję za każdy komentarz, czytam go min.4 razy, hihi