Ostatnio powstała taka drużyna, drużyna liczna,
ale to zamówienie dwóch pań.
Obie Panie serdecznie pozdrawiam.
Lekko nie było, pogoda ładna,
małe perypetie "po drodze" ale się udało.
Mam nadzieję :)
Zresztą ocenią to same zainteresowane.
Pierwsze zamówienie szyłam dla dziewczyny
o nicku "woda.lekko.gazowana"
(nick jest tak świetny, że musiałam, no musiałam tutaj napisać),
prośba była o króliczkę w sukience i z kapeluszem,
najlepiej w turkusowo-zieloną kratkę.
Niestety nie posiadałam na stanie takiego materiału,
ale miałam mój ulubiony w kwiaty turkusowo-niebieskie,
został przez "wodę" zaakceptowany,
mam nadzieję iż spodoba się samej właścicielce.
Drugi królas miał być dla chłopaka,
tu już nie było wytycznych, więc zrobiłam "po swojemu" :)
Pewna p. Justyna złożyła zamówienie na cały klan moich wyrobów.
Mega mix :)
I na początek, para ślubna,
tu były wytyczne aby Pan Młody miał szary garnitur,
Pani Młoda suknię z falbanką, no i mają,
suknia ma trzy koronkowe falbany.
Troszkę wydała mi się skromna jak na suknie ślubną
ale nie lubię przesady i kiczu u królików tildowych, i w sukniach ślubnych.
Zresztą razem wyglądają fajnie.
No i oczywiście " Kochać to znaczy patrzeć w tym samym kierunku..."
Kolejny był anioł komunijny, dla "komunistki" Agnieszki.
Mam nadzieję iż będzie świetnym, nietypowym podarunkiem.
Ma burzę jasnych loków, albę a delikatne listki.
Następnie była zamówiona łazienkowa Ola.
W kolorach czarno-białych. Mam nadzieję iż przypasuje.
Ma oczywiście klapki, na boso łatwo na kafelkach "wywinąć orła" ;)
Został też zamówiony śpioch, miał być w turkusie. I jest.
Moim zdaniem uroczy, ten materiał to jeden z moich ulubionych,
ale się mi już powoli kończy :(
I do zamówienia była prośba o brelok,
czarnego kota z wielkim uśmiechem. No to jest :)
Dziękuję Wam wszystkim za komentarze.
Wkrótce będzie u mnie niespodzianka.
Pozdrawiam obie panie, i do usłyszenia.
PS.Lecę na leżak, słoneczko świeci, ja mam urlop, jest cudnie :))