wtorek, 7 czerwca 2011

Sesja plenerowa

Ostatnio powstała taka drużyna, drużyna liczna,
ale to zamówienie dwóch pań.
Obie Panie serdecznie pozdrawiam.
Lekko nie było, pogoda ładna,
małe perypetie "po drodze" ale się udało.
Mam nadzieję :)
Zresztą ocenią to same zainteresowane.
Pierwsze zamówienie szyłam dla dziewczyny
o nicku "woda.lekko.gazowana"
(nick jest tak świetny, że musiałam, no musiałam tutaj napisać),
prośba była o króliczkę w sukience i z kapeluszem,
najlepiej w turkusowo-zieloną kratkę.
Niestety nie posiadałam na stanie takiego materiału,
ale miałam mój ulubiony w kwiaty turkusowo-niebieskie,
został przez "wodę" zaakceptowany,
mam nadzieję iż spodoba się samej właścicielce.
Drugi królas miał być dla chłopaka,
tu już nie było wytycznych, więc zrobiłam "po swojemu" :)

Pewna p. Justyna złożyła zamówienie na cały klan moich wyrobów.
Mega mix :)
I na początek, para ślubna,
tu były wytyczne aby Pan Młody miał szary garnitur,
Pani Młoda suknię z falbanką, no i mają,
suknia ma trzy koronkowe falbany.
Troszkę wydała mi się skromna jak na suknie ślubną
ale nie lubię przesady i kiczu u królików tildowych, i w sukniach ślubnych.
Zresztą razem wyglądają fajnie.
No i oczywiście " Kochać to znaczy patrzeć w tym samym kierunku..."

Kolejny był anioł komunijny, dla "komunistki" Agnieszki.
Mam nadzieję iż będzie świetnym, nietypowym podarunkiem.
Ma burzę jasnych loków, albę a delikatne listki.


Następnie była zamówiona łazienkowa Ola.
W kolorach czarno-białych. Mam nadzieję iż przypasuje.
Ma oczywiście klapki, na boso łatwo na kafelkach "wywinąć orła" ;)


Został też zamówiony śpioch, miał być w turkusie. I jest.
Moim zdaniem uroczy, ten materiał to jeden z moich ulubionych,
ale się mi już powoli kończy :(

I do zamówienia była prośba o brelok,
czarnego kota z wielkim uśmiechem. No to jest :)

Dziękuję Wam wszystkim za komentarze.
Wkrótce będzie u mnie niespodzianka.
Pozdrawiam obie panie, i do usłyszenia.
PS.Lecę na leżak, słoneczko świeci, ja mam urlop, jest cudnie :))