Dzisiaj przedstawiam Wam rodzeństwo w błękitach
(teraz już chyba wiecie jaki kolor lubię).
Niżej królik Zarozumialec.
Jak uszyłam tą mordkę to tak mi się skojarzył,
ten zadarty nos, ta dumnie uniesiona głowa...
nic dodać, nic ująć.
W kieszeni ma schowane filcowe serduszko.
W łapkach trzyma też zawieszki.
Oraz siostra Zarozumialca, panna Zdziwiona.
Nic na to nie poradzę, że ona się tak dziwi :)
Może się zdziwiła, bo założyłam jej fartuszek?